Dorota Miśkiewicz - Zatrzymaj Się
Player audio w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (3)
Wciąż dalej i dalej aż braknie Ci tchu.
Zatrzymaj się w biegu, obejrzyj za siebie.
A ujrzysz iskierkę co jeszcze się tli.
Zwrotka1)
Gwiazdy topiły się w stawie w podnej nocy, dobry znak.
Ciągneły kluczem żurawie w zaroślach po o głowiu krzak; motyyle biły skrzydłami na swój ostatni, lecąc bal.
Wiatr dyrygował trzcinaami w najcichrzej z koncertowych saaaaal.
Refren:
Gdzieś biegniesz bez celu, wśród dni bez uśmiechu.
Wciąż dalej i dalej aż braknie Ci tchu.
I wstajesz z męczony i żyjesz w pośpiechu,
i kładziesz się martwy do snu.
Zatrzymaj się w biegu, obejrzyj za siebie.
A ujrzysz iskierkę co jeszcze się tli.
I kota na płocie i ptaki na niebie i twarz
która czasem się śni.
Twarz, która czasem się śni(która czasem się śni)
Twarz, która czasem się śni.
Zwrotka2)
Pójdzcie na łąkę posłuchać cykania świerszczy w kępie traw.
Tam nie potrzeba słów szuukać, tam słowa podpowiada wiaatr.
Pozbieraj gwiazdy niech płoną.
Życzenie w ciemne, niebo rzuć.
Przygarnij miłość zranioną;
do zapomnianych wzruszeń wróóóóć.
Refren: (x2)
Gdzieś biegniesz bez celu, wśród dni bez uśmiechu.
Wciąż dalej i dalej aż braknie Ci tchu.
I wstajesz z męczony i żyjesz w pośpiechu,
i kładziesz się martwy do snu.
Zatrzymaj się w biegu, obejrzyj za siebie.
A ujrzysz iskierkę co jeszcze się tli.
I kota na płocie i ptaki na niebie i twarz
która czasem się śni.